ZNAKOMITY CHLEB (NIE?) ZMIENIAJĄCY ŻYCIE/A – BEZGLUTENOWY

Nie dlatego, że nieudany, trudny do wykonania czy też niesmaczny.
Oto najwyraźniej udało się TO, co nam się wydawało niemożliwe:
my już chleba NIE POTRZEBUJEMY!
To cudowne odkrycie, do jakiego doszłam podczas pieczenia chleba,
jest zwieńczeniem długiej drogi rozpoczętej od słów Pani Dr :
chleb to pierwszy fast food! 
Jedzenie go na co dzień NIKOMU nie służy!
No jakże to!
Jak żyć bez chleba, Panie Premierze???
A jednak.
Da się.
A nawet więcej:
WCALE SIĘ NIE TĘSKNI!
Zabrałam się więc do pieczenia tego jedynego, 
który miał ewentualnie coś jeszcze przewartościować w naszym podejściu
i… nic.
Młody kanapek nie chce.
Mnie też nie kuszą. najbardziej cieszy mnie sam proces pieczenia i nowe doświadczenie.
SmakoMąż na pytanie, czy zje kanapkę na śniadanie,
 odpowiada, że “dziękuje, ale właśnie zrobił jaglankę z dynią po tajsku”…
hmmmm…

Ale jeśli Was skuszą, zapraszam. 
Cóż ja mogłam, jakem Matka Smakoterapia, 
dodać do tego chleba, by był bezglutenowy???
A jakże.  Jaglankę! 😉
Sprawdziła się jak zawsze.
Polecam chlebożercom na odwyku.
Będziecie zadowoleni.
Ale pamiętajcie: kanapki nie służą zdrowiu.
😉
Zalety tego chleba (ważne w profilaktyce zdrowia, leczeniu candidy, alergiach, nietolerancjach, problemach jelitowych):

1. W 100% naturalne zdrowe składniki: nasiona, orzechy, ziarna, pełna kasza, pełnoziarniste płatki.
2. Zero “gum ksantanowych”, ulepszaczy, polepszaczy, zastępników itd.
3. Zero przetworzonych produktów typu skrobia, mąka oczyszczona ze wszelkich dóbr itd
4. Zero drożdży a nawet zero dzikich drożdży (zakwasu)
Psylium (babkę płesznik, psylli semen), można zastapić preparatem Colon C (wówczas dodajemy o jedną łyżeczkę 
mniej preparatu).
UWAGA – ze względu na brak danych nie zaleca się podawania babki płesznik dzieciom poniżej 6r.ż. Nasiona płesznik mogą obniżyć wchłanianie leków, minerałów, witamin (B12), glikozyków nasercowych, pochodnych kumaryny, karbamazepiny i innych. Nie stosować w ciągu 1/2 -1 godziny przed lub po zażyciu leków. Jeśli produkt jest przyjmowany przez osoby z cukrzycą insulinozależną, może to powodować konieczność obniżenia dawki insuliny. Używanie równocześnie z hormonami tarczycy lub lekami hamującymi perystaltykę jelit wymaga nadzoru lekarskiego. Dawkowanie: dorośli max 3×3 łyżeczki dziennie, dzieci 3x 2 łyzeczki dziennie.
(na podstawie ulotki, Krakowskie Zakłady Zielarskie “Herbapol”)

Składniki:
1 szklanka pestek słonecznika
1/2 szklanki pestek dyni
1/3 szklanki lnu złocistego
3/4 szklanki orzechów (u mnie laskowe)
3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej lub płatków jaglanych
3/4 szklanki płatków gryczanych (następnym razem wypróbuję pełną kaszę gryczaną, ugotowaną)
1 1/2 szklanki przegotowanej wody
1 1/2 łyżeczki soli kamiennej (lub do smaku)
2 -3  łyżeczki ksylitolu lub 2 – miodu albo słodu (lub do smaku)
2 łyżeczki nasion chia
4 łyzeczki nasion babki płesznik lub 3 łyżeczki Colon C (do nabycia w aptece, płesznik możesz zastąpić dodatkową ilością lnu złocistego 1/3 szklanki – zmielonego na mąkę)
tłuszcz jedynie do natłuszczenia papieru do pieczenia

Wykonanie:
Wymieszaj w misce wszystkie suche składniki, dodaj składniki płynne, wymieszaj całość, spróbuj czy słoność/słodkość jest dla Ciebie akceptowalna i pozostaw do “nasiąkniecia” na 1-2 godziny. Przełóż masę do formy (nie polecam pieczenia w silikonie) wyłożonej papierem nasmarowanym tłuszczem (dociśnij ciasto w formie za pomocą łyżki).
 W przeciwnym razie możesz mieć problem z wyjęciem chleba po upieczeniu. Piecz 50 minut w temperaturze 175 stopni (termoobieg), następnie wyjmij chleb z formy, odwróć do góry dnem i zapiecz jeszcze przez 15 minut.
Studzenie chleba powinno trwać jak najdłużej, więc najwygodniej upiec go wieczorem i pokroić dopiero rano. Jeśli się pospieszymy, chlebek może się rozpadać. Oczywiście my nie wytrzymaliśmy 😉 i kroiliśmy chleb chwilę po wystudzeniu BAAAARDZO ostrym nożem. Udało się, jednak następnego dnia krojenie było łatwiejsze a kawałki chleba bardziej estetyczne.
Smacznego!
Ciao!
🙂

Przepis pochodzi z bloga “My new roots” ( klik) i został zmodyfikowany do postaci bezglutenowej, pozbawiony tłuszczu, zaś słód zastąpiony ksylitolem.

56 Replies to “ZNAKOMITY CHLEB (NIE?) ZMIENIAJĄCY ŻYCIE/A – BEZGLUTENOWY”

  1. SmakoMąż się wkurzy 😉 ale ja Ciebie kocham Iw, nad życie;-)
    Ja pokochałam jaglankę, Bestia też, Luby nie bardzo, choc kaszkę z jaglanki z bakaliami, jabłkami i mlekiem ryżowym własnoręcznie robionym chętnie je.
    U nas chleb jest , beglutenowy, ale po pierwsze drogi, po drugie ma mnóstwo konserwantów więc ja szukałam przepisu i owszem znalazłam, ale chleb z jaglanki przebija wszystko. Twoje chlebki jaglane dziecko me uwielbia, ja takoż i robi się je w moment. gdy Luby kąpie Bestię ja robię chlebki, potem tylko na blachę i gotowe. Chwilunia. Ach, uwielbiam Twój blog. I napisz więcej o tym , czemu tych kanapek się nie powinno, bo mi mleka, jaj i glutenu nie brakuje ale bez chleba nie umiem;-(

    1. Matyldo Kochana Moja, duuuuuuuuużo uścisków przesyłam! <3
      Dziękuję! :)))))
      Ogranicz spożycie kanapek na rzecz ciepłych posiłków na bazie naturalnych, gotowanych kasz, warzyw, z dodatkiem (po ugotowaniu) świeżo tłoczonych, nierafinowanych olejów, lub owoców, z pestkami, nasionami, orzechami, a poczujesz kojącą róznicę w "brzuszku".
      Całusy!
      :)))

  2. Ponieważ od niedawna, że tak powiem na starośc zrobiłam sie bezglutenowa i bezmleczna to tesknie jeszcze czasem za chlebkiem np. z powidłami albo z miodem…. Dlatego, BAAAARDZO DZEKUJE!!!! za taki łatwy i zdrowy przepis. Do tej pory piekłam i jadłam mace z mąki jaglanej wymieszanej z ziołami. 🙂
    Bunia

    1. Ewo, najprościej. Zamiast pieczonego chleba – to z czego został zrobiony. 🙂 Naturalne kasze, ziarna, orzechy, pestki… Do tego warzywa, zdrowe oleje, owoce. Ważne by składniki spożywane na co dzień były z dobrego źródła, jak najmniej przetworzone, świeżo gotowane (+ kiszonki) naturalne, bez ulepszaczy i dziesiątek dodatków. 🙂
      Uściski!
      🙂

  3. Po raz pierwszy skorzystałam z Twojego przepisu, chociaż bloga obserwuję już od jakiegoś czasu. Chlebek wyszedł boski!! Lekko nawilżony i chyba nigdy nie jadłam takiego cudownego pieczywa. Leczę właśnie grzybicę jelit, więc zwykły chleb odpada także dziękuje za tę alternatywę i pozdrawiam!

  4. babkę płesznik można kupić też w aptece pod nazwą ISPAGUL. polecam, bo jest dużo tańsza niż rozreklamowany Colon C
    chlebek – nie chlebek znam, jest wspaniały! polecam wszystkim

  5. Wlasnie próbuję "rzucić" chleb. Darzę Go wielką miłością – i to rozstanie jest/będzie bardzo trudne. Może jakieś porady? Chciałabym nie odczuwac pożądania na widok bułeczek, świeżego chleba, drożdzówki z budyniem, pączka….

    1. Mroofinka, to trochę potrwa. Daj sobie czas. Gluten uzależnia (związki morfinopodobne) w sposób zbliżony do narkotyków. Minie! Odżywiaj się dobrze, wkrótce poczujesz różnicę.
      Trzymaj się!
      Uściski!
      :)))

    2. Do mroofinki – może omijaj piekarnie i stoiska z pieczywem? Mam pytanie do iw: czy płatki gryczane mają być gotowane? Mam w domu błyskawiczne. Czekam na szybką odpowiedź, bo chciałabym wypróbowac przepis.

  6. 🙂 i ja wraz ze swoim partnerem nie jemy typowego (ze sklepu;) chleba już dłuższy czas, też doszliśmy do wniosku, że wcale a wcale nie jest nam do szczęścia (i zdrowia:) potrzebny. Często robiłam chlebki podobne do tych Twoich bezglutenowych, nadal tworzę, modyfikuję:) Użyłam też Twojego przepisu, super:) ..lecz ja mam tak, że co mam pod ręką to dodaję, także gdyby nawet ktoś dopytywał mnie o dokładne proporcje to stwierdzę że trzeba na wyczucie, inaczej mówiąc "na oko":) hehe ..i tak to kiedyś znajomy po spróbowaniu chrupkiego chlebka chciał przepis, ale gdy zaczęłam opowiadać jak u mnie wygląda proces powstawania "macy";) uznał, że to za trudne gdy nie podaję dokładnych ilości składników i zwyczajnie zrezygnował..dodając, że mąka gryczana jest za droga;) no i kupuje chleb w sklepie.. no cóż, nie da się kogoś uszczęśliwiać na siłę;)
    PoZdrowienia dla Smakoterapiiii:))

  7. Ciekawi mnie dlaczego chleb jest tak odradzany? Biały i z mąki pszennej to rozumiem 🙂 Ale taki ciemny, zdrowy, bez barwników, tylko z ziarnami? Czy ten jaglany prezentowany przez Ciebie tez raczej jeść w ograniczonych ilościach? Chętnie podpytałabym tej Pani Doktor 😉

  8. Chciałam podziękować za jaglane inspiracje, już kilku osobom pomogło! dzięki Tobie i temu blogowi, moja Babcia nie je chleba na śniadanie a ciepłą kaszke z płatków jaglanych z mielonymi migdałami, rodzynkami, siemieniem, sezamem itd w różnych kombinacjach (co tydzień mielę na nowo z innym składem), ja też jem od niedawna na śniadanie ciepłe szejki jaglane, i mimo, że mam jeszcze dużo "wpadek" to znam już kierunek, dzięki któremu się dobrze czujemy. Obserwuję swój organizm jest dobrze! Dziękujemy z całą Rodziną, i Przyjaciółmi za jaglaną wiedzę 🙂

  9. Mamo Smakoterapio, ratuj! Uwielbiam Twego bloga, jest genialny, bardzo lubię zdrowo jeść, nie przepadam za mięsem oraz kupnymi słodyczami, z wielką radością i chęcią gotuję proponowane przez Ciebie potrawy, problem mam jeden, nietypowy – jestem od zawsze i z natury bardzo szczupła, super szybka przemiana materii, a jeszcze od kiedy zaczęłam zdrowo jeść i unikać wszelkich gluteno-cukro-zapychaczy jeszcze trochę schudłam 🙁 Wiadomo – każde zdrowe jedzenie odchudza lub przynajmniej nie tuczy. Czy masz na to jakąś radę?
    Ten chleb także robiłam, to faktycznie jedna z bardziej sycących propozycji w zdrowym menu, może jeszcze jakieś? jeszcze jakieś?
    Dziękuję za wszystkie inspiracje dostarczane na co dzień!

  10. Droga Pani Iwono, widziałam panią w telewizji u boku pewnej piosenkarki! Czy to pani pomogła jej wejść na nową drogę zdrowego żywienia?

    Jeśli chodzi o jedzenie tylko ciepłych posiłków i niejedzenie chleba, to mam problem: jestem studentką i chcę coś jeść między zajęciami, a nie mam możliwości tego odgrzewać, więc najwygodniejsze są kanapki. Jestem bezglutenowcem, ale widzę jak długi jest skład bułek które kupuje i bardzo mnie to denerwuje. Jakieś porady? Szybkie dania? Magiczne rozwiązania?

    Bardzo proszę o odpowiedź.

  11. Właśnie na taki przepis czekałam. Ten chleb będzie dla mnie idealny. Mam tylko pytanie. Jak długo i w jakich warunkach można ten chleb przechowywać? Ile wytrzyma w temp. pokojowej? bo jak robiłam taki chlebek ale z płatków owsianych to pamiętam że ostatnie kawałki chyba już zaczynały pleśnieć(chyba dlatego że chlebek jest dość wilgotny)
    Pozdrawiam, Ola

    1. U mnie "był" kilka dni. W ściereczce na blacie w kuchni. Troszkę podsychała pierwsza kroma, dokładnie tak jak w zwykłym chlebie. Poza tym – nic.
      Uściski!
      🙂

  12. wracam do Ciebie, Matko Smakoterapio, z podkulonym ogonem. dzisiaj zdiagnozowano u mnie łojotokowe zapalenie skóry (którego nikt nie zauważył przez 10 lat chodzenia do dermatologa), które jest skłonnością na całe życie i połączone z nietolerancją glutenu, laktozy, konserwantów i cukru rafinowanego pozostawia mi niewielkie pole do popisu… odpada oczywiście gluten, laktoza, wszelkie cukry (włącznie z owocami), alkohol, wędzone mięso, wszelkiego rodzaju krakersy, słodycze, miód, syrop klonowy, orzechy, nawet kawa (której nie jestem w stanie sobie odmówić), herbata… więc nawet ten magiczny chlebkowy przepis (chociaż chleba nie jem od lat i tak samo, jak Wam, wcale mi go nie brakuje) będę musiała przerobić na swoje… dziękuję Ci z całego serca, że zawsze mogę kliknąć na zakładkę z Tobą po coś, co wiem, że zostało stworzone z troską o zdrowie i życie. jeśli Wy z Maluchem dajecie radę, to ja też dam, nie samym chlebem etc. 🙂

    1. i tak nie jem już ani glutenu, ani laktozy, ani sztucznego cukru, ani jakichkolwiek 'sklepowych' słodyczy, więc odmówienie sobie jeszcze czegoś to nie aż taka wielka rewolucja 🙂 szkoda, że nikt mi nie wierzy, że bez cukru można żyć 🙁

  13. Witam,
    znalazłam wczoraj … jestem oczarowana i przymierzam się do popełnienia takiego chleba proszę tylko o podpowiedź czy konieczne jest dodanie nasion babki płesznik lub Colon C.
    Dzięki z góry 🙂

  14. Spróbowałam według Twojego planu – zamiast płatków gryczanych dałam ugotowaną kaszę gryczaną. Zamiast orzechów trochę mąki z orzechów włoskich (bo młodsze dziecię ma tendencję do łykania zbyt dużych kawałków orzechów w całości, więc raczej je mielę). No i siemię lniane pomielone zamiast tej babki. Wyszedł mocno wilgotny w środku. Ale to pewnie za sprawą tego "kisielu" lnianego 🙂 Zdaje się, że smaczny, bo jedzą 😉 Dzięki za motywację, bo przymierzałam się do niego już od dawna, a Twoja modyfikacja z kaszą ostatecznie mnie zmotywowała 🙂 Kolejny przepis wejdzie do menu. Dziękujemy pięknie!

  15. Chleb upieczony bez orzechów i z kasza peczak. Po wystygnięciu maczany w oleju rzepakowym z góry świętego Wawrzyńca. Cudowny!

  16. Witam 🙂 Już kiedyś trafiłam tutaj,ale jakoś nic z tym nie zrobiłam niestety. Teraz karmię piersią swoją pierwszą córeczkę i już nie wiem co jeść. Zaglądnęłam ponownie 🙂 Jesteś cudotwórczynią to pewne 🙂 Szkoda, że mój partner jest oporny na wszelkie zdrowe produkty.
    Mam takie nietypowe pytanie, czy mogę wyłożyć foremkę papierem śniadaniowym?
    🙂 mało gotowałam wcześniej i piekłam, czuję że to się zmieni 🙂

    Dziękuję, że jesteś i tworzysz.
    Pozdrowienia
    Marta

  17. Chlebek upiekłam, ale przykleił mi się do ..papieru i rozleciał. Czy papier należało natłuścić od strony blachy czy od strony ciasta, żeby chleb się nie przykleił do papieru?

    1. siemię lniane. Poza nimi nic. Chyba ze jakieś pomysły z przetworzonymi elementami typu skrobia. Ale to już nie będzie to samo…. Uściski! 🙂

  18. No i jest, wyciągnięty z piekarnika…niesamowity zapach. Zmodyfikowałam nieco przepis bo w ostatniej chwili okazało się, że nie mam kaszy gryczanej i płatków, dołożyłam za to podwójna porcje kaszy jaglanej. Nie mogę się doczekać aż spróbuję 🙂

  19. Jako mama Dzieciątka z ASD byłam u pani doktor, która zaleciła dodawanie mieszanki lnu, ziaren wiesiołka, babki jajowatej i amarantusa właściwie do wszystkiego, co też robię. Zainspirowana przepisami kochanej Mamy Smakoterapii dodaję tę mieszankę prawie do wszystkiego, oczywiście bez glutenu, cukru i mleka i po dwóch tygodniach tej diety mój maluszek zaczyna coś niecoś mówić. Dziękuję bardzo!!!!!!!!

  20. Zrobiłam! Dodałam kaszę gryczaną, nie miałam tych nasion chia i babki czy innego colonu, ale zamieniłam jak napisałaś na len złocisty i wyszło! Wilgotny, chrupiący, małżowi smakuje, dziecię 7-letnie preferuje jaglany:) Miłego dnia- Magda

  21. Mnie ten chlebek nie wyszedł. Skórka się upiekła a reszta sypala jak granola. Koszmar. Robiłam na wszystkim co w przepisie oprócz pleszńik i zamiast płatków grycznych była kasza gryczana. Dlaczego nie wyszło? Masa była kleista jak należy.

  22. Na kamienie żółciowe polecam kurację oczyszczania wątroby według Huldy Clark. Stosuję od lat i moja rodzina również. Wyniki są SPEKTAKULARNE!!!

  23. Musiałam przenieść przepis na chlebek na kartkę ,by w kuchni mieć proporcje przed oczami.Jeśli będzie rzeczywiście pycha,a widać ,że tak, chciałabym włączyć przepis do mojego kajeciku,który po 30 latach jest gruby,ale nadal można się wiele nauczyć od młodszych ,pomysłowych Pań i coś dorzucić. Pozdrawiam i myślę ,że musi Pani zorganizować sprzedawanie przepisów i uwolnić nas od wyrzutów sumienia korzystania z przepisów tak wprost, z netu.

  24. Genialny przepis! Fakt, że z braku niektórych składników, zrobiłam wersję mocno uproszczoną, ale wyszedł znakomity. Dla urozmaicenia i słodyczy dodałam też pokrojone śliwki suszone – dla miłośników polecam z czystym sercem. Jestem zachwycona całością 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *